Wnioski wyciągnięte z życia w trybie offline w InForest

Spowiedź: kiedy zarezerwowałem urlop w pracy Kabina InForest Tego lata nie szukałam kursu wprowadzającego na temat zrównoważonego życia. Chciałem po prostu uciec z miasta, nie rezygnując z wygód, których potrzebują moi trzej nastolatkowie. Dostałem to, ale zabrałem dużo więcej.

Lubię energetyzujące działanie natury i uciekam w góry, na plażę lub na pustynię, kiedy tylko mogę. Jest to coś, co stało się możliwe dla wielu dzięki postępom w panelach słonecznych, magazynowaniu baterii, zasięgu danych i elastycznym zasadom pracy z dowolnego miejsca, które rozpowszechniły się od czasu COVID-19. Teraz ludzie mogą wykonywać swoją pracę z dowolnego miejsca, które przynosi im radość.

a:hover]:text-gray-63 text-gray-63 dark:[&>a:hover]:text-gray-bd dark:text-gray-bd dark:[&>a]:text-gray-bd [&>a]:shadow-underline-gray-63 [&>a:hover]:shadow-underline-black dark:[&>a]:shadow-underline-gray dark:[&>a:hover]:shadow-underline-gray”>Zdjęcie Thomasa Rickera / The Verge

Wiedziałem, że moje zapotrzebowanie na energię wypchnie i tak już dobrze wyposażoną kabinę zasilaną energią słoneczną do granic możliwości. Miałem cały sprzęt potrzebny do pracy zdalnej i rozrywki dla rodziny. Oznacza to jeden e-rower, projektor wideo, dwa głośniki Bluetooth, pięć telefonów, dwa laptopy, jeden tablet, trzy smartwatche i zestaw Starlink RV do internetu z kosmosu, aby wszystko było połączone. To wszystko oprócz świateł i pełnego zestawu urządzeń kuchennych i narzędzi znajdujących się już w kabinie.

Tego lata przez tydzień mogłem pracować i bawić się w środku lasu w Szwecji, mimo że byłem całkowicie wyłączony z sieci. To doświadczenie dało mi wgląd w to, co jest obecnie możliwe dzięki technologii off-grid i lepsze zrozumienie kompromisów wymaganych, gdy zasoby są ograniczone – lekcje, które od tamtej pory stosuję w moim codziennym życiu, teraz, gdy ceny energii w Europie wzrosły.

InForest jest własnością i jest zarządzana przez Jespera (40 l.) i Petara Uvestena (41 l.), którzy marzyli o stworzeniu serii domków off-grid dla ludzi, którzy chcą być bliżej natury. Para otworzyła drzwi do swojej pierwszej ekologicznej i samowystarczalnej kabiny Ebbe w 2020 roku. Wkrótce pojawiły się kabiny Vilgot i Esther. Każdy został nazwany na cześć jednego z trojga jego dzieci.

Jesper i Petra przed jednym z domków InForest nazwanych na cześć trojga dzieci.

a:hover]:text-gray-63 text-gray-63 dark:[&>a:hover]:text-gray-bd dark:text-gray-bd dark:[&>a]:text-gray-bd [&>a]:shadow-underline-gray-63 [&>a:hover]:shadow-underline-black dark:[&>a]:shadow-underline-gray dark:[&>a:hover]:shadow-underline-gray”>Zdjęcie: InForest

Jesper pracuje również na pełny etat w UE, pracując nad rozwojem obszarów wiejskich, a Petra jest oddaną triathlonistką. Obaj sami prowadzą InForest, chociaż mają też okazjonalną pomoc w niepełnym wymiarze godzin, aby mogli wyjechać na wakacje. Ich celem jest rozbudowa z trzech do dziesięciu domów.

Trzy małe domki położone są w gęstym lesie usianym spokojnymi jeziorami i kryjówkami myśliwskimi na wzgórzach południowej Szwecji, około dwóch godzin na wschód od Göteborga lub trzech godzin na zachód od Sztokholmu. Kabiny są wykonane ręcznie Znak drzewa, lokalny budowniczy domków. Każdy dom trzeba było ciągnąć ciężarówką po kilkukilometrowych drogach gruntowych.

Zarezerwowałem Esther, nazwaną na cześć córki i najstarszego dziecka Jespera i Petry, która (słusznie) nalegała, aby największy z trzech domów został nazwany jej imieniem.

Dom Esther jest zasilany przez dużą tablicę słoneczną na dachu, z sześcioma panelami o mocy 320 W, które pomagają utrzymać naładowaną parę akumulatorów litowo-jonowych o pojemności 2,4 kWh. Każdy dom wyposażony jest w inwerter, który dostarcza prąd zmienny 220 V do gniazdek ściennych znajdujących się w każdym miejscu, w którym można je znaleźć.

Produkcja energii elektrycznej czerpie ogromne korzyści z długich letnich dni w Szwecji. Jesper mówi mi, że ich układ słoneczny jest skonfigurowany tak, aby zapewniał ładowanie z mocą około 1,5 kW na godzinę, co wystarcza do naładowania na wpół pustych akumulatorów w ciągu około dwóch godzin. Cały nadmiar energii jest następnie kierowany do wyjść. Kiedy zachodzi słońce, dom jest całkowicie zależny od energii elektrycznej.

Krótkie zimowe dni w Szwecji stanowią prawdziwe wyzwanie dla domków letniskowych

Krótkie zimowe dni w Szwecji są prawdziwym wyzwaniem dla domków, ponieważ niskie, słabe słońce nie jest w stanie naładować akumulatorów. Oznacza to, że domki InForest można rezerwować tylko od marca do połowy października. Jesper ma nadzieję przedłużyć sezon, kupując samochód elektryczny z funkcją ładowania dwukierunkowego.

Idealnie chciałby kupić furgonetkę Ford F-150 Lightning, ale nie jest ona planowana w najbliższym czasie w Szwecji, więc być może nowy SUV Volvo EX90 pojawi się w 2024 roku. Cokolwiek kupi, może naładować swój stosunkowo duży akumulator o pojemności ponad 100 kWh w domu, zanim co kilka dni pojedzie do każdej kabiny, aby naładować znacznie mniejsze akumulatory. Jesper czy Petra i tak już i tak muszą odwiedzać każdą kabinę co dwa, trzy dni, aby je wyczyścić i napełnić zbiorniki na wodę.

Jesper stoi przed szafą, w której znajduje się całe wyposażenie.  Wąż wody łączy się z tyłu domu, aby napełnić 250-litrowy zbiornik.  Przywieźliśmy własną bieliznę.

a:hover]:text-gray-63 text-gray-63 dark:[&>a:hover]:text-gray-bd dark:text-gray-bd dark:[&>a]:text-gray-bd [&>a]:shadow-underline-gray-63 [&>a:hover]:shadow-underline-black dark:[&>a]:shadow-underline-gray dark:[&>a:hover]:shadow-underline-gray”>Zdjęcie Thomasa Rickera / The Verge

Świeża woda pochodzi ze zbiornika o pojemności 250 litrów (66 galonów). Dom jest również wyposażony w 10-litrowy bojler, który wystarcza na około pięć do siedmiu minut ciepłej wody.

Oświetlenie kabiny LED, wentylator kuchenny, lodówka/zamrażarka na prąd stały, wentylator nagrzewnicy i pompa wodna wymagają prądu. Jesper szacuje, że każdy dom zużywa około 100 W na godzinę w trybie bezczynności, co pozwala na zasilanie domu przez około dwa dni bez ładowania.

Jednak domy potrzebują nie tylko energii elektrycznej. Wyposażone są również w instalację na gaz płynny (LPG) dla połączonego nagrzewnicy powietrza i wody, a także dla kuchenki i piekarnika. Jest też bezwodna toaleta kompostowa od Separetto, o którą InForest dba po wyjeździe gości.

Domy InForest są zaprojektowane tak, aby były łatwe w obsłudze, dlatego cała technologia jest umieszczona w szafce, do której można uzyskać dostęp z zewnątrz, aby nie przeszkadzać gościom. Zewnętrzne złącza umożliwiają uzupełnienie wody i docelowo naładowanie akumulatorów, gdy tylko Jesper i Petra znajdą odpowiedni samochód elektryczny.

Nigdy nie byłam tak świadoma zużycia wody, dzięki licznikowi zamontowanemu na ścianie wewnątrz łazienki. InForest twierdzi, że jego 250-litrowe zbiorniki zapewniają wystarczającą ilość wody na około trzy dni przeciętnego użytkowania przez dwie osoby dorosłe. Jesper mówi, że goście zazwyczaj zużywają około 41,6 litrów (11 galonów) wody na osobę dziennie podczas pobytu w swoich kabinach, w porównaniu do 140 litrów (27,5 galonów) na osobę w typowym szwedzkim gospodarstwie domowym. Podróżowałem z pięcioosobową rodziną, w tym trzema nastolatkami mającymi obsesję na punkcie wizerunku. Więc wyzwanie przyjęte!

Ten wodomierz to mój śmiertelny wróg - i jak się okazuje, czynnik zmian.

a:hover]:text-gray-63 text-gray-63 dark:[&>a:hover]:text-gray-bd dark:text-gray-bd dark:[&>a]:text-gray-bd [&>a]:shadow-underline-gray-63 [&>a:hover]:shadow-underline-black dark:[&>a]:shadow-underline-gray dark:[&>a:hover]:shadow-underline-gray”>Zdjęcie Thomasa Rickera / The Verge

Widząc, ile wody pozostało na tym wskaźniku, osiągnęliśmy więcej niż jakiekolwiek besztanie. Z dumą mogę powiedzieć, że w ciągu siedmiu dni, które spędziliśmy w domu, tylko raz musieliśmy uzupełnić wodę. Ale to oznaczało dość poważną (ale prostą) zmianę w zachowaniu, na przykład zakręcanie wody podczas kąpieli pod prysznicem lub mycie zębów. Rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiłem, muszę przyznać. Oznaczało to również opracowanie metody zmywania naczyń, która pozwoliłaby zaoszczędzić jak najwięcej energii i wody.

Chciałbym tylko, żeby kabina była wyposażona w miernik mocy. Nie mam pojęcia, jak bardzo zbliżyliśmy się do wyczerpania jego baterii ani ile nadmiaru mocy wytworzyły wszystkie te panele w ciągu dnia. Jak dowiedziałem się, przeglądając generatory słoneczne, łatwiej jest modyfikować nawyki związane z zużyciem energii, gdy można je zobaczyć na mapie w czasie. To powiedziawszy, brak wiedzy, czy w każdej chwili nastąpi przerwa w dostawie prądu, był dla wszystkich silnym motywatorem do utrzymywania włączonych urządzeń do korzystania z mediów społecznościowych w ciągu dnia, podczas gdy słońce aktywnie zasilało porty.

W toalecie odprowadzającej mocz również brakowało licznika, ale widok papieru, który zaczął kiełkować z rynny na kupki ostatniego dnia, był całkiem dobrą wskazówką, że się zapełnia. Na szczęście było wentylowane, więc było bezwonne. W toalecie gromadzone są odpady stałe w biodegradowalnym worku, który po wyjeździe gości jest wyrzucany do kompostownika poza obiektem.

1/9

a:hover]:text-gray-63 text-gray-63 dark:[&>a:hover]:text-gray-bd dark:text-gray-bd dark:[&>a]:text-gray-bd [&>a]:shadow-underline-gray-63 [&>a:hover]:shadow-underline-black dark:[&>a]:shadow-underline-gray dark:[&>a:hover]:shadow-underline-gray”>Zdjęcie: InForest

Puryści cytujący Thoreau często mówią mi, że robię to źle, kiedy dzielę się swoimi doświadczeniami offline. Powinienem całkowicie się wyłączyć i zostawić moje urządzenia w domu. Wolę jednak zachować równowagę, w jednej chwili naginając wolę natury do moich potrzeb, w następnej poddając się jej dzikości. Trawa nie może być bardziej zielona po drugiej stronie, jeśli stoję na płocie.

Lekcje zdobyte w tym tygodniu wynajmu InForest przekształciły się w nowe nawyki po moim powrocie. Nadal zakręcam kran, kiedy myję zęby i pienię się pod prysznicem. Wyłączyłem kilkanaście rzadko używanych urządzeń, które powoli wysysały prąd. Zastanawiam się również nad wyposażeniem mojego domu w panele słoneczne i zapasowe baterie. Chociaż tutaj, w Amsterdamie, mam dostęp do czegoś, co wydaje się nieskończonym zapasem elektryczności i ciepłej wody, wysokie ceny energii sprawiają, że zasoby, które wcześniej uważałem za oczywiste, nagle wydają się ograniczone.

Oczywiście od lat wiedziałem, że powinienem robić te rzeczy. Ale w jakiś sposób dołączenie do tego pomysłu wspomnień emocjonalnych (stresu!) ułatwiło zmianę mojego zachowania. I bądźmy szczerzy, oszczędzanie pieniędzy jest również potężnym motywatorem.

Moim największym wnioskiem jest to, że technologie rozwinęły się tak bardzo, że życie poza siecią jest bardziej opłacalną opcją, niż wcześniej myślałem, bez konieczności pójścia na zbyt wiele kompromisów. Ale dobrze jest wypróbować to samemu, zanim w pełni się zaangażujesz.

InForest nie jest jedyną firmą oferującą wakacje poza siecią. Wyszukiwarka Google prawdopodobnie zwróci więcej lokalnych dostawców w pobliżu. Nawiasem mówiąc, majowe przeprojektowanie Airbnb ułatwia znajdowanie takich atrakcji offline życie dla tych, którzy chcą iść do lasu, aby spróbować żyć trochę bardziej rozważnie.