MSN zwolnił swoich ludzkich reporterów i zastąpił ich sztuczną inteligencją, która zaczęła publikować fałszywe wiadomości o syrenach i Wielkiej Stopie

Na początku tego miesiąca my zarejestrowany że jest to witryna z wiadomościami obsługiwana przez firmę Microsoft MSN opublikował ewidentnie fałszywą historię, twierdząc, że Claire „Grimes” Boucher publicznie wezwała byłego chłopaka Elona Muska na Twitterze za niepłacenie alimentów. Tweet, na którym historia oparła swoje twierdzenia, był oczywistą fabrykacją, ale to nie powstrzymało tego Inkwizytor z publikacji lub MSN z dystrybucji do znacznie szerszej publiczności.

Okazało się, że był to tylko wierzchołek góry lodowej MSNniechlujne rozpowszechnianie ewidentnie fałszywych wiadomości.

Weź jego powinowactwo do Na przykład, witryna z wiadomościami o zjawiskach paranormalnych, która przekazuje historie o kryptydach, znakach Atlantydy i magicznych kryształach. Oto kilka ostatnich — i oczywiście absurdalnych — Na przykład artykuły, które MSN dołączył do swojego ogromnego grona czytelników:

-“Rybacy łapią syrenę w swoje sieci

-“Kobieta sfilmowała Bigfoota skaczącego z drzewa w Kalifornii

-“Impreza kończy się, gdy gigantyczne UFO przelatuje bezpośrednio nad nimi

-“Wygląda na to, że łazik marsjański uchwycił „Mroczną bestię” wędrującą po powierzchni Marsa

-“Ktoś przysięga, że ​​złapał biblijnie dokładnego anioła unoszącego się na niebie nad Los Angeles

Nie trzeba dodawać, że gdyby którakolwiek z tych historii była choć trochę wiarygodna, całkowicie postawiłaby naukowy establishment na głowie. Zamiast tego materiałem źródłowym dla każdego z tych sensacyjnych tytułów jest zawsze ziarnisty i nieprzekonujący film, który nie przekonuje nas, że syreny, wielka stopa, anioły czy kosmici istnieją naprawdę.

Podczas gdy Przykłady zawiera tytuły MSN są oczywiście zabawne, inne, jak historia Grimes, są bardziej podstępne w swojej wiarygodności. Pobieżne badanie MSN sekcja komentarzy pod aferą Grimes-Musk pokazuje, że wielu czytelników łatwo dało się oszukać.

Futuryzm doszedł do głosu MSN za komentarz dotyczący historii Grimesa i wielu innych Na przykład historie i nie otrzymałem odpowiedzi. W momencie publikacji wszystkie wprowadzające w błąd artykuły pozostają aktywne MSNstrona.

Czy to Na przykładma prawo uruchamiać clickbaitowe śmieci? Oczywiście i być może jego czytelnicy dobrze się bawią zawieszając swoje niedowierzanie, tak jak czytelnicy tabloidów supermarketów w minionych dziesięcioleciach. Wiara w wielką stopę nie jest specjalnie szkodliwa, choć prawdopodobnie wskazuje na słabsze niż przeciętne rozumienie rzeczywistości.

Ale nie ma usprawiedliwienia dla MSN, gigant medialny, za którym stoją nadzwyczajne zasoby Microsoftu, aby wzmacniać — i zarabiać — na tych niedorzecznych i niedokładnych treściach. Jego publiczność jest ogromna, podobnie jak usługa analityczna Likeweb oszacowanie że miesięcznie przyciąga prawie miliard czytelników.

Ponadto, MSN ma ogromną siłę SEO, która wypycha jego treść na szczyt wyników wyszukiwania, często zastępując pierwotną publikację. Jeśli czytelnik znajdzie w Google coś, co wygląda jak jeden z nich Numery MSN wielu fałszywych tytułów, wyszukiwarka powróci Numery MSN ponowne publikowanie historii, czasami pomijając oryginał, nadając mu nadmierną wiarygodność.

Wielu z tej ogromnej publiczności zobaczy leniwe i fałszywe historie Na przykład, the Inkwizytor i inni wydawcy z niższej półki wraz z innymi legalnymi punktami konsorcjalnymi MSNtak jak Bloomberga, The New York Timesoraz Codzienna Bestia. Efekt nieuchronnie podważa dobrą pracę wykonaną przez ciężko pracujących i etycznych wydawców, nagradza nonsensy publikowane przez farmy treści niskiej jakości i podważa zaufanie opinii publicznej do dziennikarstwa naukowego i technologicznego.

takie jak, MSNPozornie nieistniejące standardy redakcyjne ilustrują niebezpieczeństwa współczesnego przemysłu medialnego. W szczególności w ostatnich latach Microsoft przyjął coraz bardziej bezduszną i cyniczną strategię wobec witryny: na przykład w 2020 roku zniszczył MSN zwalniając dziesiątki pracowników, w tym reporterów, redaktorów i innych pracowników produkcyjnych, obiecując zamiast tego zastąpić ich zautomatyzowanymi systemami.

„Spędzam cały czas na czytaniu o tym, jak automatyzacja i sztuczna inteligencja przejmą wszystkie nasze miejsca pracy, i oto jestem” – zwolnił jeden z nich MSN personel powiedział Opiekun w tym czasie. „AI przejęła moją pracę”.

Ten anonimowy urzędnik przekazał prorocze ostrzeżenie: Chociaż zespół ludzki zastosował ścisłe wytyczne redakcyjne, aby zweryfikować pojawiające się materiały MSNsite, nowy zautomatyzowany system prawdopodobnie miałby trudności z zapewnieniem tego samego poziomu niuansów i sceptycyzmu.

MSN ten prawdziwy wzniosłe obietnice że nadal istnieje „ludzki nadzór” nad publikowanymi historiami, ale biorąc pod uwagę zalew fałszywych nonsensów, które wydają się nieustannie napływać, wydaje się wysoce nieprawdopodobne, aby reszta szkieletowej ekipy witryny w ogóle dużo osiągała.

A przy kurczącym się personelu ludzkim pozostaje mniej osób, które mogą wysłuchać obaw czytelników, skutecznie wznosząc ceglany mur, który nakłada niepokojącą nieprzejrzystość. Prośby o komentarz pozostają bez odpowiedzi i MSN publikuje coraz więcej fałszywych historii.

Wydaje się, że ostatecznym celem Microsoftu była automatyzacja systemu dystrybucji wiadomości przy jednoczesnym obniżeniu kosztów. W tym celu Microsoft mógł odnieść sukces, ale w trakcie tego procesu zatruł studnię czytelników wiadomości.

Byłoby to problemem w każdym dobrze czytanym agregatorze wiadomości. Ale MSN jest nie tylko popularny; jest to domyślne źródło wiadomości dla wielu użytkowników systemu Windows. Otwórz nową kartę w przeglądarce Microsoft Edge, a przeniesie Cię do MSN centrum. A jeśli z jakiegoś powodu nadal używasz Internet Explorera, MSN jest także jego domyślną stroną główną. Heck, nawet menu Start systemu Windows pokaże ci swoje artykuły. Jest nawet połączony z systemami konkurencji, generując niezliczone wyświetlenia nowych stron w Google News.

Globalnie? To kolejne przypomnienie rosnącego głodu korporacji, by przenieść podejmowanie decyzji na wadliwe systemy sztucznej inteligencji, które eliminują ważne miejsca pracy, dokonują złych ocen przy niewielkim nadzorze i ogólnie pogarszają społeczeństwo dla ludzi, którzy nadal w nim żyją.

Więcej w MSN: MSN zwalnia dziennikarzy, zastępuje ich sztuczną inteligencją