Kalendarz adwentowy RPS 2022, 3 grudnia

Witamy w trzecim dniu świątecznego kalendarza adwentowego RPS. Cóż, mówię dzień. W rzeczywistości jest noc, ale na pewno nic nam nie grozi w tej uroczej starówce. Czekać. Słyszałeś to? Czy jest… czy jest coś za nami? Przysięgam, brzmi to tak, jakby coś nas śledziło. W ogóle nie podoba mi się dźwięk tego stukania. Czy masz bilet? o mój Boże nie masz mapy?

Oczywiście jest to wysublimowana i piękna gra typu horror Saturnalia!

Alicja Pszczoła: Myślę, że dość łatwo było założyć, że na tej liście zahaczę Saturnalia – a właściwie przerażające zamaskowane stworzenie. Ale obiecuję, że po prostu zabiorę cię do mojej podziemnej kryjówki i w ostateczności zjem cię jako część starożytnego rytuału ludowego (lub jeśli poprosisz mnie o naprawdę piękną).

Kilka lat temu dość powszechnym i niezbyt dobrym żartem było umieszczanie przykładu gry, która się zepsuła lub była głupia, z podpisem „gry wideo są złe, właściwie lololol”, ale powiem ci tajemniczy czytelniku: ja Znalazłem się w szarości kilka razy w tym roku we mgle w stanie umysłu, w którym naprawdę miałem to na myśli. To było podczas jednego z takich okresów, pluskania się w morzu nudy, Grałem w Saturnalia. To było jak anioł rzucający mi kamizelkę ratunkową i mówiący „gry wideo są Dobry“.


Nie, nie, twój drugi został.

Przyznaję, że nie jest dla wszystkich, ponieważ jest to horror i jest przerażający. Przynajmniej – i do tego stopnia, że ​​różne rodzaje horroru będą przerażać różnych ludzi – I Myślę, że to bardzo przerażające. Akcja toczy się w fikcyjnym sardyńskim miasteczku górniczym, niemal całkowicie odciętym od reszty świata i pogrążonym w wielowiekowych tajemnicach i tradycjach. Zamiast próbować cokolwiek zmienić, miejscowi w Gravoi zadowalają się organizacją corocznego festiwalu folklorystycznego, na którym od czasu do czasu pojawia się także gigantyczne monstrum, które pełza po tunelach górniczych pod miastem i wyskakuje, by porwać każdego, kto znajdzie się na ulicach miasta. ciemny.

Wcielasz się w grupę czterech outsiderów, którzy próbują a) przetrwać noc i b) uciec, przy czym ta ostatnia jest kluczem do pierwszego i wymaga eksploracji Gravoi w celu znalezienia różnych budynków i narzędzi, które mogą się przydać. Eksploracja łatwiej powiedzieć niż zrobić, chociaż nie ma mapy HUD ani znaczników zadań. W grze są plansze z mapami, na które możesz spojrzeć od czasu do czasu, ale poza tym musisz po prostu poznać miasto. Tak jak kiedyś wyglądało prawdziwe życie. Każda postać ma inny zestaw (bardzo ograniczonych) umiejętności, takich jak aparat z lampą błyskową polaroid lub mapa i kompas do poruszania się po kopalniach. Możesz także odkryć sieć historii i tajemnic owiniętych wokół obsady w dużej mierze niewidzialnych obywateli, z których wszyscy wydają się zdesperowani i/lub smutni, mimo że doświadczają ich tylko za pośrednictwem listów, zdjęć lub strzępów osobistych efemeryd. Przez cały czas może się wydawać, że cię goni, a twoją jedyną obroną jest ucieczka i ukrycie się.


Saturnalia może poszczycić się doskonałym udźwiękowieniem – szczególnie dla samego stworzenia, które grzechocze, gdy się do niego zbliża, aw niektórych okolicznościach wydaje przeklęty krzyk, by zmrozić stary rdzeń – oraz absolutnie pięknym stylem wizualnym. Rozkwita w nierzeczywistych neonowych odcieniach, które dodają koloru ciemnym, czarno-białym ulicom Gravoi. Podczas gry zacząłem postrzegać potwora jako manifestację mojego prawdziwego wroga, którym było samo miasto.

Jeśli stwór schwyta wszystkie cztery postacie, miasto zmienia się w zupełnie nową konfigurację. Nigdy nie jest wrogą przestrzenią do istnienia. Łapią cię tylko dlatego, że się zgubiłeś i nie możesz znaleźć miejsca do ukrycia się. Jesteś w niebezpieczeństwie tylko dlatego, że miejscowi nie chcą ci pomóc. Są tak oporni na zmiany, że ludzie umierali i nadal będą umierać. Na więcej niż jeden sposób. To jest metafora, to właśnie mówię. I jest cholernie dobrze.