Jimmy Butler z Heat powraca w wielkim stylu, grzebiąc zwycięstwo Celtics w dogrywce

BOSTON — Jimmy’ego Butlerawrócił po opuszczeniu siedmiu meczów z powodu bólu prawego kolana, rozegrał swój pierwszy mecz w TD Garden od czasu jego arcydzieła w 6. meczu finałów Konferencji Wschodniej w maju.

I chociaż Butler mógł nie być tak imponujący w swoim powrocie w piątek wieczorem, i tak skończył z 25 punktami, 15 zbiórkami i 3 asystami w 36 minut dla Miami Heat, który przeżył cudowny wzrost w ostatniej sekundzie Jaylena Browna wygrać thriller po dogrywce 120:116 z broniącym tytułu mistrzem Konferencji Wschodniej Boston Celtics.

„Jest takim zwycięskim zawodnikiem” – powiedział trener Heat, Erik Spoelstra. „Czuję, że przez pierwsze trzy kwarty nie grałem dla niego. On po prostu znajduje sposób na rywalizację i pomaganie drużynie wygrać”.

Wyglądało na to, że Butler zamknął drzwi przed Celtics, kiedy w ostatniej minucie meczu strzelił gola po posiadaniu piłki jeden po drugim – pierwszy po asyście Kyle’a Lowry’egoa drugi po tym, jak dostał Ala Horforda przełączyć się na niego i zakopać pięknego spadającego skoczka, mając 5,6 sekundy przed końcem, aby podwyższyć Heat o trzy.

Ale potem Brown przeszedł do Bostonu. Po pobraniu dodatku wejściowego z Marek SmartBrown wykonał kilka dryblingów i wystrzelił 30-stopowy strzał, który trafił do kosza z tablicy na 1,7 sekundy przed końcem, remisując grę i wysyłając grę do dogrywki.

Spoelstra powiedział, że nie przeszkadza mu sposób, w jaki Butler bronił gry, mówiąc, że cieszy się, że Butler nie faulował, gdy Brown się odwrócił.

„Dobrze się czułem po przekazaniu” – powiedział Brown, który zakończył z 37 punktami w strzelaniu 12 na 23. „Wiem, że chcieliśmy jak najszybciej strzelić w obręcz, jeśli nie uda nam się walczyć lub wydostać się. Więc kiedy go złapałem, poczułem się dobrze, kiedy upadłem, więc puściłem.

Butler skinął głową na Browna.

„Jaylen zrobił to, co robi Jaylen, i zastrzelił całą grę” – powiedział Butler. „To trudne. Musisz z tym żyć. Prawdopodobnie powinieneś był walczyć, może sfaulowałem go tyłem do kosza, ale po prostu nienawidzę faulowania. Ale on gra niesamowicie, więc cieszę się, że to zrobił, ale ja Cieszę się, że mamy dubbing, więc jest to”.

Heat nie odpuścili w doliczonym czasie gry. Zamiast tego wykorzystali swoją przewagę i postawili Butlera na pozycji, aby ponownie zamknąć drzwi Celtics w ostatnich sekundach. Tym razem Butler postarał się pozostać zamknięty, zakopując krótkiego skoczka, aby dać Miami czwórkę na 9,1 sekundy przed końcem.

Celtics przegrali trzeci mecz w dogrywce, spadając do najlepszego w lidze 18-5 w tym roku.

„Tak, wyglądało na to, że miał własną energię, podniósł nogi” – powiedział Bama Adebayo, który prowadził Heat (11-12) z 28 punktami i siedmioma zbiórkami. „I trafił kilka mocnych strzałów na odcinku”.

Miami również wykonało znacznie lepszą robotę Jaysona Tatuma, napastnik Celtics All-NBA i kandydat MVP, który zdobył 49 punktów w środowym zwycięstwie nad Miami. Miał jeden ze swoich najgorszych meczów w sezonie w piątek wieczorem, kończąc z 14 punktami po rzutach 5 na 18.

14 punktów i pięć rzutów z gry Tatuma było najniższym sezonem, a był to dopiero trzeci raz w całym sezonie, kiedy miał mniej niż 20 punktów w meczu.

„To największa rzecz w lidze” – powiedział Adebayo. „Nie powstrzymasz nikogo przed zdobyciem bramki. Czuję, że za każdym razem, gdy go gramy, zmuszamy go do oddawania mocnych strzałów, a my żyjemy z wynikiem”.

W piątek po raz ósmy Miami miało swoją przewidywaną piątkę w tym sezonie. A po prawdopodobnie największej jak dotąd wygranej Heat w tym sezonie, zespół ma nadzieję, że to początek wspinaczki w tabeli Konferencji Wschodniej.

To przekonanie było częściowo podsycane przez powrót lidera zespołu w piątek wieczorem.

Butler przyznał, że ekscytujące zwycięstwo w piątek wieczorem było dobre.

„Ale nigdy nie straciliśmy wiary w grupę, w siebie” – powiedział. „Wiemy, do czego jesteśmy zdolni. Po prostu musimy tam wyjść, udowodnić to i zrobić to. Nie martwimy się o nikogo innego, tylko o chłopaków w tej szatni, sztab trenerski, zarząd. mamy długą drogę do przebycia, ale damy radę.