Jak Tyler Adams, dzięki naturze i wychowaniu, stał się niekwestionowanym liderem Pucharu Świata USMNT

DOHA, Katar — The przyszły kapitan męskiej reprezentacji USA i przyszły silnik samozwańczego Kandydat na mundial pięć lat temu wszedł do hotelu w Lizbonie w zeszłym miesiącu i prawie natychmiast, jak mówi Dave Sarachan, „można było po prostu powiedzieć”.

Sarachan był dziadek tymczasowy trener USMNT w tamtym czasie i nie, nie mógł dokładnie powiedzieć, kim stanie się Tyler Adams. Ale w poniedziałkowy wieczór w listopadzie 2017 roku zobaczył 18-latka o policzkach wiewiórki, kroczącego pewnie po sali konferencyjnej, ściskającego dłonie i patrzącego dorosłym w oczy. Widział „podniecenie”, ale nie zawroty głowy czy ekstatyczne podniecenie. Sarachan mówi, że Adams „miał w sobie pewną obecność”.

Sarachan widział pewność siebie zabarwioną pokorą, maniakalną rywalizację zabarwioną opanowaniem i początki żywego pomocnika o przedwczesnej dojrzałości, który stał się głównym nurtem w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Widział w tym szczerość i opanowanie stał się wirusowy w poniedziałek po napiętej konferencji prasowej. Zobaczył, jaki ma silnik ścigał Adamsa na 23,5 milowym torze Pucharu Światai przez każdą minutę z trzech gier.

W rzeczywistości, jak mówi Sarachan, podczas pierwszej praktyki USMNT Adamsa „pokonał więcej terenu w ciągu 10 minut niż ktokolwiek inny [other] gracze wykonali całą sesję”.

Na parterze budynku mieszkalnego Ponowne uruchomienie USMNT po Trynidadzie, pod koniec 2017 roku i przez cały 2018 Sarachan i inni widzieli nastolatka, który już zaznaczył wszystkie pola przywódcze. „Wchodząc do drużyny narodowej, jesteś nowy, nie chcesz nadepnąć nikomu na palce” – mówi Adams. Dał jednak przykład i nadał ton, który obecnie definiuje USMNT – z autorytetem, który rozkwitł na długo przed tym, zanim miał publiczność.

Nieustępliwość i niezłomna etyka pracy Tylera Adamsa uczyniły z niego kluczowy trybik w drużynie Pucharu Świata. (AP Photo/Ashley Landis)

Droga Adamsa od utalentowanego nastolatka do kapitana USMNT

Tyler Adams był wychowywany przez samotną matkę w Poughkeepsie w stanie Nowy Jork, „i chociaż nie byliśmy biedni”, Adams pisał kiedyś dla Players Tribune, „nie mieliśmy wiele”. Melissa Russo miała 22 lata, kiedy urodziła Tylera i zrobiła sobie przerwę w nauce, aby się nim opiekować. Mieszkali w małym dwupokojowym mieszkaniu tuż pod ciotką i wujem Tylera. I stworzyli nierozerwalną więź matka-syn.

Melissa zabierała Tylera na treningi piłki nożnej i gdzie indziej. Towarzyszył jej w bibliotece, gdzie spędzała godziny ślęcząc nad książkami po pracy na pełny etat, w drodze na studia. Z jednej strony „nasze życie to kolejka górska” — napisał Tyler. „Nigdy nie byliśmy pewni, czy wszystko pójdzie zgodnie z planem”.

Ale z drugiej strony „zawsze mieliśmy siebie” – napisał. I miał odpowiedzialność, poziom odpowiedzialności, którego nie ma większość nastolatków, co doprowadziło do wzrostu.

„Będąc wychowywanym przez samotną matkę i nie mając ojca w moim życiu, po prostu musiałem dowiedzieć się, kim jestem jako osoba” – powiedział niedawno Adams, zapytany, skąd wzięła się jego dojrzałość. Musiał, jak sam powiedział, „wymyślić wiele rzeczy na własną rękę”.

I chociaż jego bohaterska matka zrobiła wiele, by go wspierać, on również czuł obowiązek, nawet jako stosunkowo bezsilne dziecko, aby ją wspierać.

Być może dlatego ta dojrzałość była już widoczna, kiedy dołączył do nowojorskiej akademii Red Bulls. Już w wieku 12 lat jego talent był już widoczny – Red Bulls wybrali go jako model do swojej internetowej biblioteki wideo z treningami – ale taki też był jego charakter. „To, co go wyróżniało, to właściwie mentalność, etyka pracy i wszystkie wartości niematerialne” — mówi Simon Barrow, długoletni menedżer ds. rozwoju zawodników w Red Bulls. „Wielu rzeczy nie da się wytrenować”.

Mniej więcej w tym samym czasie, w szkole średniej, w jego życiu pojawił się ojciec i trzej bracia. Melissa poznała Darryla Sullivana, który został kochającym ojczymem Tylera i który, jak mówi Tyler, „pomogł w pewnym sensie wychować mnie jako młodego mężczyznę”. On nazywa ich pierwszy nieoficjalny dzień jako nowo powstałej rodziny był najlepszym dniem w jego życiu.

Ale nawet wtedy, przy większej stabilności, zauważył Barrow, „jego rodzice nie byli apodyktyczni. W jakiś sposób pozwolili mu to rozgryźć. I myślę, że jego dojrzałość jest prawdopodobnie tego oznaką. Przez kilka dziesięcioleci Barrow widział sporo „rodziców-helikopterów”, którzy unoszą się ponad wszystkim, lub „rodziców pługów śnieżnych”, którzy „po prostu atakują i usuwają każdą przeszkodę” dla swojego dziecka. Melissa i Darryl poświęcili się dla niego — na przykład codziennie zawozili go 150 mil w obie strony na trening Red Bulla — ale pozwolili mu też nauczyć się pokonywać przeszkody w pojedynkę.

Tak więc, gdy awansował w szeregach Red Bulla, by stać się regularnym członkiem młodzieżowej drużyny USA, z zadowoleniem przyjął odpowiedzialność. Często grał z dziećmi starszymi od niego i przeciwko nim, a „jeśli grał z nami rok, nie cofał się” – wspomina inny amerykański pomocnik Weston McKennie.

Adam poszedł do Program mieszkaniowy dla futbolu amerykańskiego dla osób poniżej 17 roku życia w Bradenton na Florydzie, a potem przeszedł na zawodowstwo blisko domu. Sarachan powołał go, McKenniego i coraz większą liczbę młodych ludzi do drużyny seniorów brak awansu na mundial 2018. I jak rozszerzona grupa nieletnichProfesjonalizm Adamsa – jego nieustraszoność na korcie i poświęcenie poza nim – przeniósł się na innych.

„Weston był trochę luźny” — wspomina Sarachan. „Każdy miał swoją osobowość. Ale Tyler w pewnym sensie trzymał wszystkich w swojej grupie rówieśniczej.

I to oni, grupa rówieśników, ostatecznie wybrali go, teraz 23-letniego, aby poprowadził ich na mistrzostwa świata.

„Kiedy on mówi, ludzie słuchają”

Przywództwo przyszło naturalnie Adamsowi, najmłodszemu z 32 kapitanów tutaj w Katarze. Zostało to również zdobyte i wyuczone, okrężną drogą, poprzez rywalizację. Na trening poszedłby z każdym, bez względu na wiek czy wzrost. „Myślę, że starsi faceci prawdopodobnie nienawidzili grać przeciwko mnie” – mówi Adams. I tak: „Często trafiałem do ich drużyn, więc nie musieli grać przeciwko mnie. W ten sposób stworzyliśmy dobry związek”.

Obserwował także starszych mężów stanu Red Bullów. Nauczył się zarządzać osobowościami i tworzyć relacje. „Zawsze myślałem o sobie” — mówi — „[about] jak mogę odnosić się do różnych ludzi”. Sarachan mówi, że w ciągu roku od swojego debiutu w drużynie narodowej potrafił „z nim rozmawiać [veteran defender] Team Ream na równym poziomie i potrafi rozmawiać z najmłodszymi na równym poziomie.”

Przez prawie cztery lata pod wodzą trenera USMNT Gregga Berhaltera Adams był członkiem „rady przywódczej”, która dzieliła obowiązki kapitana. Ale przed mistrzostwami świata jego koledzy z drużyny wybrali go do noszenia opaski z oczywistych powodów. Pasuje do „bardzo konkretnych” opisów z „Kapitan klasy”, książkę o przywództwie sportowym, którą Berhalter przeczytał i docenił.

„Jest generałem, strategiem, facetem, który wychodzi i daje przykład” — mówi Berhalter. „Nie jest zbyt głośny”, ale „kiedy mówi, ludzie słuchają”.

A kiedy mówi, ludzie są zachwyceni – jego „klasą” i „inteligencją”. Kilku zagranicznych reporterów rozmawiało z amerykańskimi reporterami po konferencjach prasowych w Katarze, głównie po to, by powiedzieć, że byli zachwyceni błyskotliwością Adamsa.

Oczywiście grał też świetnie w piłkę nożną. „Prowadził nie tylko poza boiskiem, ale także na korcie” — mówi Berhalter. Jest obrońcą pięciu graczy za nim i dyrygentem pięciu przed nim. Pomocnicy i napastnicy docenili jego zdolność do utrzymania nienaruszonej formy obronnej, a Berhalter w szczególności powiedział, że Adams „wykonał w tym świetną robotę”.

Dokonał porównań do wszystkich i wszystkiego od N’Golo Kante Dennisa Rodmana do pitbulla. Według FIFA biegał z dużymi prędkościami częściej niż jakikolwiek inny zawodnik USMNT tutaj w Katarze. Będzie musiał zrobić więcej tego samego przeciwko Holandii w sobotę – i nie ma wątpliwości w obozie USMNT, że tak będzie.

„Ułatwia każdemu pracę” — powiedział później Ream We wtorek zwycięstwo nad Iranem. „Jego energia, jego wytrwałość, jego szybkość pracy, to po prostu niesamowite, co robi na boisku piłkarskim. Jak on idzie, tak idzie drużyna. I możesz to zobaczyć. Ognisty charakter. I to przyjemność grać za nim i grać z nim.”