Elon Musk twierdzi, że ryzyko jego zabójstwa jest „dość znaczące”

Elon Musk twierdzi, że ryzyko jego śmierci jest „dość znaczne”.

W szeroko zakrojonym, dwugodzinnym czacie audio z pytaniami i odpowiedziami Przestrzenie na TwitterzeCEO platformy mediów społecznościowych powiedział słuchaczom, że „zdecydowanie” nie będzie „robił żadnych parad samochodów na świeżym powietrzu, że tak powiem”.

„Szczerze mówiąc, ryzyko, że coś złego mi się stanie, a nawet dosłownie zostanę postrzelony, jest dość znaczące” – powiedział.

„Nie jest trudno kogoś zabić, jeśli chcesz, więc mam nadzieję, że nie, a los uśmiecha się do mojej sytuacji i tak się nie dzieje… Zdecydowanie istnieje pewne ryzyko”.

CEO Twittera, Elon Musk, uważa, że ​​istnieje szansa, że ​​może zostać zabity.
AP Photo/Susan Walsh, akta

Dyrektor Tesli i najbogatszy człowiek na świecie – samozwańczy “absolutista wolności słowa” – dodał, że “w końcu chcemy po prostu mieć przyszłość, w której nie będziemy uciskani”.

“[Where] nasza mowa nie jest tłumiona i możemy mówić, co chcemy, bez obawy o zemstę” – oświadczył.

„Dopóki nie krzywdzisz kogoś innego, powinieneś mieć prawo mówić, co chcesz”.

Takie podejście było jasne od czasu przejęcia Twittera przez Muska w zeszłym miesiącu.

Przywrócił wcześniej zawieszone nakazy, w tym byłego prezydenta Donalda Trumpa, i zapowiedział, że udzieli „ogólnej amnestii” każdemu, kto został wydalony bez łamania prawa lub angażowania się w spam.

Musk zakończył również politykę Twittera przeciwko dezinformacja o Covid-19, i zdemontował zespoły zaufania i bezpieczeństwa firmy w ramach masowych zwolnień.

Duża część przemówienia Muska na Twitterze Spaces, które odbyło się w sobotni wieczór czasu lokalnego, była poświęcona tak zwanym „plikom Twittera”, wyborowi wewnętrznych dokumentów opublikowanych przez dziennikarza Matta Taibbiego w piątek.

Wątek Taibbiego zawierał pliki pokazujące, jak zespół Joe Bidena nakazał pracownikom Twittera usunięcie pewnych treści politycznych w październiku 2020 r., zaledwie kilka tygodni przed tym, jak został wybrany na prezydenta USA.

Zrzuty ekranu e-maili ujawniły, że pracownicy Twittera celowo zawieszali, blokowali lub cenzurowali użytkowników, którzy komentowali kontrowersje wokół zawartości laptopa syna Bidena, Huntera.

„Jeśli Twitter działa na polecenie jednej drużyny przed wyborami i ucisza głosy sprzeciwu w kluczowych wyborach, to jest to definicja wtrącania się w wybory” – powiedział Musk, który był bardzo krytyczny wobec poprzedniego przywództwa platformy.

„Szczerze mówiąc, Twitter zachowywał się jak ramię Narodowego Komitetu Demokratów, to było absurdalne”.

Musk powiedział, że dał Taibbi, a także dziennikarzowi Barry’emu Weissowi „nieograniczony dostęp” do starych dokumentów wewnętrznych – dokuczając więcej zostałby zwolniony i nazywając je plikami „odcinka drugiego” na Twitterze.

„To nie jest sytuacja przewodnika w Korei Północnej, możesz iść, gdzie chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz” – powiedział.

„Nie kontroluję narracji. Oczywiście było wiele kontroli informacji, tłumienia informacji, w tym rzeczy co wpłynęło na wyboryi tak właśnie powinno być… po prostu chcesz mieć tam rzeczy”.

Jednak Musk przyznał podczas czatu na Twitterze Spaces, że wydanie plików z Twittera wiązało się z pewnymi błędami, w tym „kilka przypadków, w których myślę, że powinniśmy byli wykluczyć niektóre adresy e-mail”.

„Publiczne ujawnienie nazwisk i tożsamości pracowników pierwszej linii zaangażowanych w moderację treści naraża ich na ryzyko i jest zasadniczo niedopuszczalne” – powiedział były szef Twittera Trust and Safety, Yoel Roth, który był jednym z pracowników wymienionych w tweetach Taibbi. publikować w sieciach społecznościowych.

„Chodzi o to, aby wyjaśnić wszystko, co wydarzyło się w przeszłości, aby zbudować zaufanie społeczne na przyszłość” – powiedział Musk o błędach.